Aktualnie online
Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość| Designed by: |
| Gminy z ekstraklasy |
|
|
|
| piątek, 23 kwietnia 2010 22:20 |
|
Łęknica otwiera pierwszą ligę, Niegosławice zamykają drugą. To wyniki rankingu lubuskich gmin. Województwo mieści się więc między sukcesem Łęknicy a porażką Niegosławic. Półmetek kadencji władz samorządowych jest dobrym momentem na rankingowe podsumowanie dokonań gmin. Raz, że minęło dość czasu, by czegoś dokonały. Dwa, że zostało dość czasu, by wyciągnęły wnioski ze swoich sukcesów lub porażek. I czym prędzej nadrobiły zaległości. Bo nie jest dobrze. Stworzenia takiego rankingu podjęło się stowarzyszenie Dialog - Współpraca - Rozwój, dzięki wsparciu finansowemu z Urzędu Marszałkowskiego z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Wyniki dają włodarzom gmin dużo do myślenia. Jacek Biliński, Wójt Bojadeł - odbiera nagrodę Pokazują, że nie mogą spocząć na laurach, bo tych nie ma zbyt wiele. Ale przecież rankingi nie są po to, by wójtowie i burmistrzowie byli z nich zadowoleni, ale po to, by mieszkańcy byli zadowoleni ze swoich wójtów i burmistrzów. Trója z dwoma minusami Autorzy rankingu brali pod uwagę dochody gmin w 2007 r., wydatki na inwestycje, wartość pozyskanych funduszy unijnych oraz wielkość zwrotu podatku PIT i CIT, uzyskanych przez gminę. - Te wskaźniki świadczyły o potencjale inwestycyjnym budżetu - mówi autor rankingu Krzysztof Chmielnik. - Badaliśmy też, jak rozwija się tzw. kapitał społeczny w gminach. Chodzi o wydatki na edukację, na świadczenia socjalne, na organizacje pozarządowe oraz na promocję gminy. Liczyła się także wielkość specjalnych stref gospodarczych. Wszystko było punktowane, a samorządy oceniane w skali szkolnej - od dwójki do piątki. Jak zauważa jeden z analityków rankingu dr Zbigniew Świątkowski z Uniwersytetu Zielonogórskiego, w sumie lubuskie gminy wypadły na trójkę z dwoma minusami. - To świadczy o głębokim kryzysie, w jakim tkwił nasz region - wyjaśnia. - Powody są trzy: upadek PGR-ów, wyprowadzka lub likwidacja jednostek wojskowych oraz kłopoty wielkich zakładów pracy, na których opierała się gospodarka całych miast, np. Dozametu w Nowej Soli, Zastalu w Zielonej Górze czy Eltermy w Świebodzinie. Zdaniem Świątkowskiego, nasze województwo od chwili powstania startowało z bardzo niskiego poziomu cywilizacyjnego i jak widać, nie udało się tego jeszcze nadrobić. Unikat w skali kraju Naukowiec uważa, że zwolennicy wyższości Zielonej Góry nad Gorzowem mogą się cieszyć z lepszej lokaty w rankingu tej pierwszej. - Ale nie radzę popadać w euforię, bo wskaźniki rankingowe były przeliczane na głowę mieszkańca, a Gorzów padł poniekąd ofiarą polityki podnoszenia liczby mieszkańców miasta poprzez przyłączanie okolicznych wiosek - zastrzega. Skąd wziął się sukces zwycięzcy rankingu, czyli gminy Łęknica? Wiadomo, że kwitła dzięki przygranicznemu położeniu i bazarowi, który służył głównie niemieckim klientom. Dorobiło się na nim wielu drobnych handlowców, ale także gminny samorząd. - Łęknica to unikat w skali kraju - mówi Świątkowski. - Większość budżetu gminy to wpływy z opłaty targowej. Choć trzeba przyznać, że władze dobrze wykorzystują ten przygraniczny potencjał, pozyskały sporo unijnych funduszy. Największym przegranym rankingu okazała się gmina Niegosławice. Dlaczego? - Może dlatego, że powstała z kilku wiosek, w których nie ma większego potencjału - ocenia Świątkowski. - Są położone z dala od większych ośrodków miejskich, na peryferiach Lubuskiego, oddzielone lasami od Dolnego Śląska. Taka biedna gmina cudów nie osiągnie. Pomysłem byłoby rozparcelowanie jej na sąsiednie samorządy, ale pozostaje pytanie: czy przez to mieszkańcom wsi będzie żyło się lepiej? Która liga? Ile punktów? PIERWSZA LIGA
DRUGA LIGA
Nagrody główne
Mogą się pochwalić
|


