Piszą o nas
Babki gadają o książkach PDF Drukuj Email
( 1 Vote )
poniedziałek, 30 sierpnia 2010 20:44

W bibliotece w Klenicy od dwóch lat spotykają się panie, żeby dyskutować o książkach. Przed spotkaniem szykują się, malują, żeby w końcu... wsiąść na rowery i pojechać na rozmowy. - To świetna okazja do spotkań - uważa pani Regina.

Na rozmowy z „GL” przyszły panie Grażyna Śledź, Jadwiga Jach, Teresa Terochilska, Bronisława Kleibert, Regina Słowińska, Katarzyna Tomaszewska

(fot. Tomasz Gawałkiewicz)

Rozmowy o książkach zaczęły się dwa lata temu. Odbywają się w Klenicy, w gminnej bibliotece, która ma dwie siedziby: w Klenicy i stołecznych Bojadłach. Tak jest sprawiedliwie: żeby nie było wojny między obiema wsiami...

- Zauważyłam u nas plakat informujący o pierwszym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki, postanowiłam pojechać ... rowerem - wspomina Teresa Terochilska z Bojadeł. Wraz z nią pojechało jeszcze pięć pań. - I tak już zostałyśmy, mamy teraz satysfakcję, że bierzemy udział w czymś ciekawym.

Dyskusyjne Kluby Książki, inspirowane przez Ministerstwo Kultury i Instytut Książki, istnieją w całej Polsce, głównie w miastach. Wiejski klub w Klenicy jest sympatycznym i udanym wyjątkiem.

- W końcu działamy we wsi, z której pochodzi znana polska pisarka, Olga Tokarczuk - wskazuje Regina Słowińska, kierowniczka biblioteki. - Wiele osób stąd wciąż pamięta jej rodziców, którzy uczyli w tutejszym Uniwersytecie Ludowym.

Panie zastanawiają się, czy dałoby się zaprosić Olgę Tokarczuk na dyskusję i na spotkanie.

- Trochę się boję czy to nie za trudna lektura na nasz poziom - powątpiewa (chyba na wyrost) Grażyna Śledź. - Dla nas do lektury dobre są panie Fox, Kowalewska, które zresztą były tutaj na miłych spotkaniach. Choć książki pani Olgi wzbudziły chyba jednak najwięcej emocji podczas dyskusji...

- No bo też nigdzie w swych powieściach nie wspomni o stronach rodzinnych, ani słowa o Klenicy, tylko o miejscowości „koło Sulechowa” - wtrąca Bronisława Kleibert.

Lubią się spotykać

- Zasada działania klubu jest taka, iż otrzymujemy wykaz książek do wyboru z biblioteki wojewódzkiej i jeśli zdecydujemy się na jakiś tytuł, to przychodzi potem do mnie kilkanaście egzemplarzy do czytania - tłumaczy kierowniczka. - Każda bierze lekturę do domu i po przeczytaniu spotykamy się, żeby pogadać. Z dyskusji piszemy relacje dla biblioteki wojewódzkiej i do internetu. Ale bywają koleżanki, które siadają do dyskusji z kartą pełną notatek.

Kobiety, bo żaden pan nie zechciał się dołączyć, wspominają różne „zaliczone” pozycje, choćby ostatnio czytany „Szkarłatny płatek i biały” Michela Fabera, który także wywołał spore emocje. - Generalnie wybieramy książki współczesne, dostosowane do naszych roczników - dodaje Jadwiga Jach. - Ale mamy w klubie młodsze panie i po lekturze możemy wymieniać się spostrzeżeniami.

Wymiana myśli o książkach to także okazja do rozmów towarzyskich. Ba, panie zdradzają, iż przygotowywanie się do spotkania to cały rytuał. W domu wszyscy wiedzą, żeby w tym dniu „dyskutantce książkowej” nie zawracać głowy. Trzeba się umalować, odpowiednio ubrać. Jednej z pań córka kupiła nawet bluzkę na tę okazję. - Będzie jak ulał na takie dyskusje - powiedziała mamie. Szykowanie trwa zatem od rana.

- Na to się czeka cały miesiąc - uważa Katarzyna Tomaszewska. - Bo człowieka jednak ciągnie do ludzi, do rozmowy. Choć złośliwi mówią, iż plotkujemy. Nieprawda...

- Poza tym w telewizji nic nie ma, w gminie ani kina, ani teatru, zatem tu jest taki nasz kinoteatr - dorzuca G. Śledź.

R. Słowińska, która pełni w klubie rolę tzw. moderatora jest bardzo zadowolona z tych spotkań: - Cieszę się, że przed emeryturą doczekałam czegoś tak sensownego - mówi.

Źródło: http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100610/POWIAT23/423887040

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 
Gminy z ekstraklasy PDF Drukuj Email
( 1 Vote )
piątek, 23 kwietnia 2010 22:20

Łęknica otwiera pierwszą ligę, Niegosławice zamykają drugą. To wyniki rankingu lubuskich gmin.

Województwo mieści się więc między sukcesem Łęknicy a porażką Niegosławic.

Półmetek kadencji władz samorządowych jest dobrym momentem na rankingowe podsumowanie dokonań gmin. Raz, że minęło dość czasu, by czegoś dokonały. Dwa, że zostało dość czasu, by wyciągnęły wnioski ze swoich sukcesów lub porażek. I czym prędzej nadrobiły zaległości. Bo nie jest dobrze.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 
Katolicka tradycja PDF Drukuj Email
( 1 Vote )
piątek, 23 kwietnia 2010 22:15

PANORAMA PARAFII

pw. Nawiedzena NMP w Klenicy

Tutejsza parafia ma ponad dwustuletnią historię. Wyjątkowe w lokalnej wspólnocie Kościoła jest także to, że od dwóch wieków jest cały czas katolicka.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 
Matka Boża Klenicka - historia i teraźniejszość PDF Drukuj Email
( 2 Votes )
piątek, 23 kwietnia 2010 22:12

Gotycka figurka Matki Bożej Klenickiej powstała przypuszczalnie na przełomie XIV i XV wieku. Wykonana jest w drewnie, polichromowana, pełnoplastyczna. Przedstawia Matkę Bożą trzymającą na lewej ręce Dzieciątko Jezus. Figurka posiada korony, jednak brak jest informacji, kto i kiedy ją koronował.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 
Most w Milsku tak, ale koniecznie z drogą PDF Drukuj Email
( 3 Votes )
piątek, 23 kwietnia 2010 22:11

Choć jeszcze ministerstwo nie sypnęło kasą na budowę mostu w Milsku na Odrze, wójtowie donoszą o pierwszych protestach mieszkańców wsi, przez które biegną drogi do mostu.

Półkilometrowy most w Milsku na Odrze (podzielonogórska gmina Zabór) miałby zastąpić wysłużony prom. Most skróci drogę z Zielonej Góry do Poznania o 20 km, a do Leszna i Ostrowa Wlkp. o 40 km. Miałby połączyć południe woj. lubuskiego z centralną Polską.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 2

Logowanie



Ankieta

Weźmiesz udział w wyborach?
 

Lotto

Reklama